"Przeczytaj tę
historię.
I wtedy zadecyduj jak zaczniesz jutrzejszy dzień.
Michał jest takim człowiekiem, za którym raczej się przepada. Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia.
I wtedy zadecyduj jak zaczniesz jutrzejszy dzień.
Michał jest takim człowiekiem, za którym raczej się przepada. Jest zawsze w dobrym humorze i zawsze ma coś pozytywnego do powiedzenia.
Zapytany jak się czuje odpowiedziałby: "Gdyby było
lepiej, już bym chyba nie wytrzymał!". Był naturalnym motywatorem. Jeśli
jakiś pracownik miał zły dzień, Michał zawsze radził mu jak znaleźć pozytywną
stronę tej sytuacji.
Widząc to, bardzo mnie to zaciekawiło. Pewnego dnia podszedłem, więc do Michała i spytałem go:
- Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz? Michał odpowiedział:
- Każdego ranka, gdy się budzę mówię sobie "Michał, masz dzisiaj dwie możliwości - możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły humor". I wtedy wybieram dobry humor. Za każdym razem, gdy wydarza się coś niedobrego, mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie. I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem, gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać, mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia. I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony.
Widząc to, bardzo mnie to zaciekawiło. Pewnego dnia podszedłem, więc do Michała i spytałem go:
- Nie rozumiem. Nie można być tak pozytywną osobą przez cały czas. Jak ty to robisz? Michał odpowiedział:
- Każdego ranka, gdy się budzę mówię sobie "Michał, masz dzisiaj dwie możliwości - możesz mieć dobry humor albo możesz mieć zły humor". I wtedy wybieram dobry humor. Za każdym razem, gdy wydarza się coś niedobrego, mogę wybrać albo bycie ofiarą albo wyciągnąć z tego jakąś lekcję dla siebie. I wybieram wyciągnięcie lekcji. Za każdym razem, gdy przychodzi ktoś do mnie ponarzekać, mogę wybrać zgodzenie się z nim albo pokazanie mu pozytywnej strony życia. I wtedy wybieram pokazanie mu tej pozytywnej strony.
- Zaraz, to nie jest takie proste! - Zaprotestowałem.
- Ależ tak, to właśnie takie jest." - Odpowiedział
Michał - Życie polega na wyborach. Każda sytuacja jest wyborem. Ty sam
wybierasz jak zareagujesz na daną sytuację. Ty wybierasz, jaki wpływ mają
ludzie na twoje samopoczucie. To ty wybierasz bycie w dobrym albo złym humorze.
Mówiąc krótko - to twój wybór, jak wygląda twoje życie.
Zapamiętałem, co powiedział mi wtedy Michał. Krótko potem
opuściłem „firmę”, w której wtedy pracowałem...Straciliśmy kontakt ze sobą, ale
często przypominałem sobie Michała, gdy dokonywałem wyborów w moim życiu, zamiast
tylko reagować na zmiany sytuacji.
Kilka lat później dowiedziałam się, że Michał miał poważny
wypadek. Spadł z rusztowania z wysokości prawie 20 metrów. Po 18-godzinnej
operacji i wielu tygodniach rehabilitacji Michał został zwolniony ze szpitala z
wszczepionymi w plecy metalowymi prętami. Spotkałem się z nim około 6 miesięcy
po wypadku. Kiedy spytałem jak się czuje odpowiedział:
- Gdyby było lepiej już bym chyba nie wytrzymał! Chcesz
zobaczyć moje
blizny?"
Nie chciałem, ale zapytałem, o czym myślał w chwili wypadku.
- Pierwsze, co mi przyszło do głowy to moja córka, która
niedługo miała się urodzić - odpowiedział Michał - Później, gdy już leżałem na
ziemi, pomyślałem sobie, że mam dwie możliwości: mogę wybrać - żyć albo umrzeć.
Wybrałem życie.
- Nie byłeś przerażony? Nie straciłeś przytomności? -
spytałam.
Michał kontynuował:
- Moi znajomi byli wspaniali. Mówili mi, że wszystko będzie
dobrze. Aż do momentu, kiedy zawieźli mnie do szpitala i zobaczyłem twarze
lekarzy i pielęgniarek - wtedy naprawdę się przeraziłem. W ich oczach
wyczytałem - "ten facet już nie żyje". Wiedziałem, że muszę coś
zrobić.
- I co zrobiłeś?
- Była tam taka duża, tęga pielęgniarka wykrzykująca różne
pytania do mnie. - opowiadał dalej Michał. - Spytała, czy jestem na coś
uczulony. -Tak - odpowiedziałem. Lekarze i pielęgniarki przestali pracować,
czekając na moją odpowiedź. Wziąłem głęboki oddech i krzyknąłem
"Grawitację". Oni zaśmiali się, a ja powiedziałem - Wybieram życie.
Operujcie mnie jak żywego, a nie jak martwego.
Michał przeżył dzięki umiejętnościom lekarzy, ale również
dzięki swojej niesamowitej postawie.
Nauczyłem się od niego, że codziennie możemy żyć pełnym
życiem. To nasz wybór. Postawa jest wszystkim. Warto korzystać z życia na maxa
czerpać je pełnymi dłońmi i nie przejmować się głupotami!!!!!!!!
Masz teraz dwie możliwości:
1. Wyrzucić tę historię i zapomnieć.
2 . Opowiedzieć ją ludziom, na których ci zależy.
Ja wybieram drugą.